Pasmo górskie ma 270 mil (430 km) długości i jest najszerszym punktem na 80 mil (129 km). Najwyższym punktem jest Aneto Peak na wysokości 11,169 stóp (3 404 metrów) w masywu Pirenejów w Maladeta ("Przeklęty") i istnieje wiele innych szczytów powyżej 9,842 stóp (3000 metrów). Te dwie skrajności mają bardzo różne charaktery. 1. Łysica. Najwyższy szczyt to Łysica – jej wysokość wynosi 614 metrów nad poziomem morza. Góra skrywa się również pod nazwą Góry świętej Katarzyny. 2. Łysogóry. Nazwa Łysogóry pochodzi od relikwii, które przechowywane są na klasztorze zlokalizowanym na Łysej Górze. 3. Najstarsze pasmo górskie. W góry. Sudety – pasmo górskie ciągnące się na południu Dolnego Śląska – to najstarsze polskie góry. Według wielu – także najciekawsze. Niezależnie od tego, czy jesteś zapalonym geologiem i szukasz minerałów, czy fascynują cię przyroda i wyjątkowe okazy fauny i flory, czy pasjonujesz się niezwykłymi formami skalnymi Sudeckie pasmo górskie – ciekawe miejsca, piękne widoki Góry Suche mają sporo do zaoferowania – ciekawą rzeźbę terenu, piękne lasy świerkowe, interesujące miejscowości okolicy jak Rybnica Leśna czy Sokołowsko (mieści się tu dom znanego reżysera Krzysztofa Kieślowskiego, a także gmach sanatorium, zabytkowa cerkiew), urwiska pasmo górskie ★★★ URAL: pasmo górskie ★★★ AŁTAJ: azjatyckie pasmo górskie ★★★ GORCE: pasmo górskie z Turbaczem ★★★ ARDENY: pasmo górskie w Belgii ★★★ KAUKAZ: pasmo górskie w zachodniej Azji ★★★ RUDAWY: Janowickie, pasmo górskie w Sudetach ★★★ SUDETY: pasmo górskie ★★★ APENINY: pasmo Tatry ( 514.5, słow. Tatry, niem. Tatra, węg. Tátra) – najwyższe pasmo w łańcuchu Karpat, również najwyższe między Alpami a Uralem i Kaukazem. Są częścią Łańcucha Tatrzańskiego, w Centralnych Karpatach Zachodnich. Ten artykuł dotyczy pasma górskiego. Zobacz też: inne znaczenia słowa Tatry. Tatry. Tatry Wysokie, widok z OrHtya3. Uważany za klejnot w koronie islamu Iran, łączy wspaniałą kalejdoskopową architekturę mozaikowych meczetów i pałaców ze wspaniałą atmosferą, na którą składa się głownie serdeczne przyjęcie mieszkańców tego kraju. W tym artykule przeczytasz o: Iran- Informacje ogólne Iran to państwo położone na Bliskim Wschodzie o powierzchni 1 628 771 km2. Od zachodu graniczy z Turcją, Irakiem i Nachiczewańską Republiką Autonomiczną, od północy z Armenią, Azerbejdżanem i Turkmenistanem, a od wschodu z Afganistanem i Pakistanem. Do granic Iranu przylega także południowe wybrzeże Morza Kaspijskiego oraz wody Zatoki Perskiej i Omańskiej. Irańczycy to jedyni spadkobiercy starożytnej Persji – imperium, które w największym okresie swojego rozkwitu rozciągało się od Zatoki Perskiej do Morza Śródziemnego. Ślady tej cywilizacji to jedne z największych atrakcji turystycznych Iranu. Ten kraj ma jednak znacznie więcej do zaoferowania. Turystyka w Iranie Turystyka w Iranie jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi gospodarki, a rząd tego kraju coraz śmielej zachęca gości z zagranicy do odwiedzin. Chwali się zarówno bogactwem kultury, jak i zapierającymi dech w piersiach widokami. Przekłada się to na rosnący - niemal z roku na rok - ruch turystyczny. Według Światowej Organizacji Turystyki Narodów Zjednoczonych (UNWTO – United Nations World Tourism Organisation), w 2018 roku Iran odwiedziło 7 milionów 295 tysięcy turystów i był to wzrost w stosunku do 2017 roku o 49%(1) . Dane te opublikowano w raporcie International Tourism Highlights 2019. Ten sam dokument mówi także o tym, że wspomniana liczba turystów wynosi ponad 2% wszystkich osób, które odwiedzają Azję. Zostawiają oni w Iranie w sumie 4,4 miliarda dolarów – statystycznie więc każdy turysta wydaje około 600 dolarów. Iran to kraj zdecydowanie warty zobaczenia i doświadczenia, ale każdy, kto zdecyduje się tam pojechać, musi pamiętać o kilku istotnych kwestiach. Najważniejsza z nich to wiza. Procedura otrzymania możliwości wjazdu do kraju może być dość uciążliwa, co wprost przyznają irańskie władze na oficjalnej stronie turystycznej kraju (2). Zaledwie kilkanaście państw na świecie cieszy się przywilejem możliwości wjazdu do Iranu bez wizy. Polacy, którzy chcieliby odwiedzić ten kraj, powinni starać się o wizę turystyczną. Teoretycznie można ją otrzymać na kilku międzynarodowych lotniskach w Iranie, ale uprzednio trzeba złożyć elektroniczny wniosek za pośrednictwem serwisu internetowego (3). W praktyce może okazać się, że urzędnik graniczny nie wyda wizy. O wiele lepszym pomysłem jest wyrobienie wizy przed wyjazdem w ambasadzie Iranu w Polsce (4). Warto zrobić to z pewnym wyprzedzeniem, bo procedura trwać może nawet do dwóch miesięcy – zwłaszcza w gorącym okresie turystycznym. Warunkiem otrzymania wizy jest posiadanie paszportu ważnego co najmniej 90 dni oraz uiszczenie odpowiedniej opłaty. Trzeba też pamiętać, że Iran z powodu napiętych stosunków dyplomatycznych z Izraelem może nie wydać wizy osobie, która ma w paszporcie pieczątkę lub wizę tego kraju sprzed co najmniej roku. Obywatele Izraela natomiast w ogóle nie mogą starać się o możliwość wjazdu. Turystyczna wiza irańska ważna jest przez miesiąc. Przed wyjazdem do Iranu warto też zapoznać się z informacjami dla Polaków wybierających się do tego kraju na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Znajdują się tam najważniejsze informacje oraz ostrzeżenia dla podróżnych (5). Na miejscu można liczyć natomiast na wsparcie Polskiej Ambasady w Teheranie(6), z którą można kontaktować się zarówno telefonicznie, jak i mailowo. Warto zapoznać się także z informacjami dotyczącymi irańskich obyczajów, a także przedmiotów zakazanych w tym kraju i niedopuszczonych do wwiezienia na jego teren(7) . Iran- historia Pierwszym państwem na terenie dzisiejszego Iranu był Elam ze stolicą w Suzie. Początki tej cywilizacji sięgają 3400 r. – wtedy najprawdopodobniej zaczęły powstawać pierwsze elamickie miasta. W VII w. Elam został włączony do Persji. Do największego rozkwitu imperium doszło za panowania dynastii Achemenidów, z której wywodzili się władcy, tacy jak Cyrus I czy Dariusz Wielki. Persja rozciągała się wówczas od Zatoki Perskiej aż do wybrzeży Morza Śródziemnego. W IV w. Persja została pokonana przez Aleksandra Wielkiego, który podbił jej całe terytorium wraz z najdalszymi wschodnimi prowincjami. Po jego śmierci królem na Bliskim Wschodzie został Seleukos, założyciel dynastii Seleukidów. Jego królestwo podobnie jak inne monarchie hellenistycznie szybko się jednak rozpadło. Wschodnie prowincje zajęli Partowie, natomiast Azja Mniejsza i Syria zostały wchłonięte przez Cesarstwo Rzymskie w I w. W IV w. na terenie dzisiejszego Iranu rozprzestrzeniło się chrześcijaństwo, był to jednak kościół całkowicie odrębny od Rzymu i Bizancjum. Chrześcijanie w Persji nigdy nie zdominowali też rodzimego zoroastryzmu. Kres obydwu wierzeniom położyły najazdy arabskie i pojawienie się Islamu – w VIII w. większość Persów była już muzułmanami. Arabowie nie byli jednak w stanie narzucić im swojego języka i kultury. Mieszkańcy tego regionu po dziś dzień posługują się językiem perskim zapisanym jedynie arabskim alfabetem. XIII i XIV w. to czas katastrofalnych w skutkach najazdów mongolskich. Persja, w zbliżonym do współczesnego Iranu kształcie, odzyskała niepodległość dopiero w XVI w. Wtedy również oficjalną państwową religią stał się Islam w szyickiej wersji. W XIX w. o wpływy w Persji zaczęła rywalizować Rosja i Wielka Brytania. Persji udało zachować niepodległość kosztem strat terytorialnych i stopniowego uzależniania się od wpływu europejskich mocarstw. Rosja zadowoliła się przejęciem Zakaukazia, Wielka Brytania dostała natomiast koncesję na wydobycie ropy naftowej, budowę sieci telegraficznej i poczty. Po I Wojnie Światowej i Rewolucji Październikowej Bolszewicy próbowali ogłosić Iran radziecką republiką, ale na skutek wspieranego przez Brytyjczyków puczu wojskowego, byli zmuszeni się wycofać. W 1935 r. wraz z liberalnymi reformami wprowadzono nową nazwę dla intensywnie modernizującego się państwa – Iran. W czasie II wojny światowej na terenie Iranu stacjonowały wojska alianckie. Sprzymierzeni Brytyjczycy i Rosjanie doprowadzi do osadzenia na tronie Mohammada Reza Pahlawiego, który pozostał szachem Iranu aż do 1979 r., kiedy to przeciwna liberalnym rządom Rada Rewolucyjna zmusiła go do opuszczenia kraju i utworzyła opartą na prawie szariatu Islamską Republikę Iranu. Nowy rząd zerwał stosunki dyplomatyczne z Izraelem i RPA. W Iraku usiłował natomiast szerzyć rewolucyjne idee, co było jedną z przyczyn wybuchu wojny irańsko-irackiej, która trwała od 1980 do 1988 r. Ostatnimi laty Iran coraz bardziej otwiera się na świat. W 2015 r. prezydent Hasad Rouhani podpisał międzynarodowe porozumienie z USA, Rosją, Wielką Brytanią,Francją, Chinami i Niemcami, które zniosło sankcje gospodarcze nałożone na Iran w zamian za zgodę na kontrolę irańskiego programu rozwoju broni nuklearnej. Iran- geografia Iran praktycznie ze wszystkich stron otoczony jest przez łańcuchy górskie. Od Turcji i Iraku oddzielają go Góry Kurdystańskie i Góry Zagros, a od Pakistanu i Afganistanu Góry Wschodnioirańskie. Wzdłuż wybrzeża Morza Kaspijskiego rozciąga się natomiast pasmo Elbrus – to w tym paśmie znajduje się najwyższy szczyt górski Iranu – Demawend (5610 m będący w rzeczywistości drzemiącym wulkanem. Tereny nizinne w Iranie ograniczają się do wybrzeży Morza Kaspijskiego i Zatoki Perskiej oraz pogranicza z Irakiem (w Iranie leży niewielki fragment Niziny Mezopotamskiej). Sieć rzeczna w Iranie najlepiej rozwinięta jest w południowo-zachodniej części kraju. Przepływa tamtędy najdłuższa rzeka Iranu Karun, będąca dopływem Szatt al-Arab, wraz z którą wpada do zatoki Perskiej. Inne stałe rzeki w Iranie to Dijala i Mały Zab (dopływy Tygrysu) oraz Ghezel Ouran, która znajduje ujście w Morzu Kaspijskim. Wszystkie wspomniane rzeki mają swoje źródła w Górach Zagros. Leżąca dalej na wschód Wyżyna Irańska to w większości obszar bezodpływowy. Występują tam jedynie nieliczne rzeki okresowe. W centralnej części wyżyny znajdują się dwie duże pustynie – Wielka Pustynia Słona i Pustynia Lota. Największym jeziorem Iranu jest położone w zagłębieniu tektonicznym jezioro Urmia. Niestety jego powierzchnia systematycznie się zmniejsza, obecnie stanowi zaledwie 10% pierwotnie zajmowanego terenu. Fauna i Flora Zaledwie 10% całej powierzchni Iranu jest zalesiona. Lasy koncentrują się przede wszystkim na wybrzeżu Morza Kaspijskiego, gdzie rosną cyprysy, wiązy i dęby oraz w Górach Zagros – te z kolei są porośnięte przez dęby, klony i drzewa czeremchy. Bogate w roślinność są także północne stoki Gór Elbrus – można tam się natknąć dęby, buki i graby. W pozostałej części kraju występuje uboga roślinność stepowa i pustynna. Iran jest jedynym krajem azjatyckim, gdzie występują jeszcze gepardy. Są one nieco mniejsze od swoich afrykańskich kuzynów. Żyją głównie na stepach i terenach pustynnych. Poza gepardami na pustyniach można spotkać gazele, osły azjatyckie, szakale i rysie stepowe. W górach na północy kraju żyją natomiast jelenie, sarny, dziki oraz niedźwiedzie brunatne i rysie. Klimat Iranu Iran to bardzo duży kraj, dlatego klimat jest tam mocno zróżnicowany. Najgoręcej jest na południu – ta część kraju leży w strefie klimatu zwrotnikowego. Latem temperatury sięgają tam nawet 50°C, zimą wahają się w okolicach 20°C, noce są jednak znacznie chłodniejsze. Irańskim biegunem zimna jest wybrzeże Morza Kaspijskiego. W miastach takich jak Tabriz temperatura zimą waha się w okolicach 0°C. Jeszcze chłodniej jest w górach, gdzie w czasie zimowych miesięcy utrzymuje się śnieg. Najcieplejszym miesiącem w tym regionie jest sierpień – średnia dzienna temperatura to wówczas 27°C. Na pustyniach w środkowej części kraju jest bardzo sucho. Opady czasami nie występują tam nawet przez kilka lat. Latem, podobnie jak na wybrzeżu, temperatury w dzień sięgają 50°C, w nocy powietrze ochładza się do kilkunastu stopni. Zimą, w nocy często występują przymrozki, ale w dzień jest dość ciepło. Ludność Persowie stanowią obecnie ok. 51% wszystkich mieszkańców Iranu. Druga połowa społeczeństwa to wieloetniczna grupa irańska, na którą składają się Kurdowie (7% społeczeństwa), Lurowie, Bachtiarowie, Mazandaranie i Gilanie. Oprócz nich na terenie kraju żyją Azerbejdżanie, Turkmeni i Arabowie. Irańczycy to przede wszystkim ludzie młodzi. Aż 70% całego społeczeństwa stanowią osoby, które nie ukończyły jeszcze 35 lat. Oficjalnym językiem w Iranie jest język perski. Porozumiewanie się po angielsku (zwłaszcza wśród wspomnianej wcześniej grupy) nie powinno stanowić jednak problemu. Obyczaje Zarówno mieszkańcy Iranu jak i turyści muszą się dostosować do obowiązujących w całym kraju norm obyczajowych. Oznacza to, że wszystkie kobiety, udające się z wizytą do Iranu, muszą zasłaniać nogi, dekolt, ręce oraz włosy. Hijab nie musi być jednak szczelnie owinięty wokół głowy. Iranki często upinają chustę na wysoko upiętych włosach, tak aby wystawały spod niej luźne kosmyki. Czador (szczelna zasłona na całe ciało) jest obowiązkowy jedynie w meczetach. W przypadku mężczyzn zabronione jest noszenie krótkich spodenek i zdejmowanie koszulek w miejscach publicznych (nawet na plaży, poza miejscami wyznaczonymi do pływania). = Iran jest jednak krajem bezpiecznym, a jego mieszkańcy są bardzo tolerancyjni i uprzejmi dla turystów. To, co oprócz ubioru, może zaskoczyć europejczyka w ich zachowaniu to sposób, w jaki jadają posiłki. Nawet jeśli w domu znajdują się typowo europejskie meble, jada się zawsze na podłodze. Choć to zakazane, zdarza się, że rodzinnym kolacjom towarzyszy alkohol. W czasie pobytu lepiej wstrzymać się jednak z piciem napojów wysokoprocentowych. Religia Iran to państwo wyznaniowe. Religią państwową jest islam szyicki, który wyznaje 99% społeczeństwa. Pozostały odsetek stanowią Ormianie – szyicki rząd nie stosuje jednak żadnych opresji wobec mniejszości chrześcijańskiej. Zwyczaje związane z religią mają wpływ na niemal wszystkie dziedziny życia. Zabronione jest picie alkoholu i podawanie ręki obcej osobie płci przeciwnej. Segregacja ze względu na płeć występuje niemal we wszystkich miejscach publicznych, nawet w komunikacji miejskiej. W trakcie Ramadanu (świętego miesiąca muzułmanów) w całym kraju obowiązuje ścisły post, podczas którego muzułmanie nie mogą nic jeść, ani pić od wschodu do zachodu słońca. Aktywny wypoczynek Obowiązkowym punktem zwiedzania Iranu są ślady perskiego imperium. Najwięcej tego typu skarbów kryje Persepolis i Naksz-e Rostam, gdzie można podziwiać wykute w skale grobowce starożytnych władców Persji. Pobytu w Iranie nie można sobie wyobrazić bez wizyty na pustyni. Szczególnie interesująca jest pod tym względem wyspa Keszm nad Zatoką Perską. Tamtejsze kosmiczne krajobrazy zachwycą każdego przybysza. Najsłynniejszą częścią wyspy jest bez wątpienia kanion Chahkooh. Po rzece, która dawniej płynęła na jego dnie, dziś praktycznie nie ma śladu. Woda wyżłobiła jednak w skałach tak fantazyjne kształty, że aż trudno jest uwierzyć, że to dzieło wyłącznie matki natury. Trekking w takim miejscu na pewno będzie niesamowitym doświadczeniem. Wszyscy miłośnicy wspinaczki górskiej powinni się udać także w Góry Zagros, gdzie można podziwiać liczne malownicze przełęcze (np. słynne Perskie Wrota, gdzie Aleksander Macedoński rozgromił wojska Dariusza III) i wodospady. Jedyną w swoim rodzaju atrakcją Iranu jest także Ali Sadr, czyli największa wodna jaskinia na świecie. Zwiedza się ją na rowerku wodnym. Na udostępnionej turystom trasie można podziwiać stalaktyty, stalagmity i prehistoryczne rysunki skalne. (1) (2) (3) (4) (5) (6) (7) Data Publikacji: Polecane wycieczki RAMOWY PROGRAM WYJAZDU: DZIEŃ 1 Wylot z Warszawy do Teheranu z międzylądowaniem. Przylot późnym wieczorem do irańskiej stolicy. Transfer do hotelu, wypoczynek. DZIEŃ 2 Dzień poświęcimy na zwiedzanie ogromnej irańskiej stolicy. Na początek zwiedzimy Golestan, pałac szachów z dynastii Kadżarów. Przejdziemy się też w okolice teherańskiego bazaru, by poczuć zapachy orientalnych przypraw i napić się świeżego soku. Następnie czeka nas zwiedzanie w pięknym parku Saad Abad, gdzie znajdują się pałace szachów z ostatniej dynastii rządzącej Iranem przed rewolucją z 1979 roku. Wieczorem spacer w okolicach placu Tadżrisz, które stanowi centrum życia nocnego. W drodze powrotnej zatrzymamy się, by odpocząć i zjeść kolację w okolicach postmodernistycznego Mostu Tabiat. Nocleg w Teheranie. DZIEŃ 3 Przejazd do Kaszanu. Po drodze zatrzymamy się w świętym mieście Kom, z którego pochodził ajatollah Chomeini. Dotrzemy do Abyaneh, pięknej historycznej wsi u podnóża góry Karkass. Wszystkie budynki wykonane są z czerwonej gliny i wybudowane na zboczu góry, co świadczy o adaptacji człowieka do natury. Na uwagę zasługują tradycyjne stroje kobiece, pełne kolorowych i kwiatowych wzorów i zdobień. Wieczorem dotrzemy do Kaszanu. DZIEŃ 4 Dzień rozpoczniemy od zwiedzanie Kaszanu. Kaszan jest pierwszą dużą oazą na drodze Kom-Kerman, wiodącej wzdłuż największych pustyń Iranu. Miasteczko znane jest z charakterystycznych wieżyczek "łapiących wiatr". Zwiedzimy zabytkowy dom kupieckiej rodziny Borudżerdi oraz dawną łaźnię Sułtana Amira. Dotrzemy również do ogrodu Fin, pierwszego z dziewięciu ogrodów wpisanych na listę UNESCO. W okolicach Kaszanu znaleziono ślady osadnictwa ludzkiego sprzed 6000 lat Wykopaliska Tepe Sialk obejmują najstarszy na świecie ziggurat, datowany na trzecie tysiąclecie Wieczorem dotrzemy do Isfahanu. DZIEŃ 5 Isfahan. Miasto, którego nazwa oznacza "Połowę Świata". Zwiedzanie miasta, będącego perłą architektury Wschodu, według wielu - najpiękniejszego miasta Iranu, słynącego z błękitnych kopuł i wspaniałych zabytków, którego ulice ocienione są białymi platanami. Zwiedzanie rozpoczniemy od okazałego Meczetu Piątkowego, który pełen jest śladów różnych epok i dynastii panujących w Iranie. Następnie przejdziemy przez isfahański bazar, by dotrzeć do ogromnego placu Imama ze wspaniałymi siedemnastowiecznymi budowlami. Meczet Imama, który jest najwspanialszym dziełem z czasów panowania szacha Abbasa Wielkiego (XVII w.) i meczet Lutfollaha, znany ze wspaniałych zdobień oraz fantastycznej gry świateł. Będzie okazja podziwiania perskich dywanów, obrusów i miniatur. Odwiedzimy w pałacu Ali Kapu, siedzibę dynastii Safawidów. Wieczorem spacer nad Zayandeh, wyschniętą przez większą część roku rzekę. DZIEŃ 6 Drugi dzień zwiedzania Isfahanu. Rozpoczniemy od Pałacu Czehel Sotun, który stanowi piękny przykład architektury pałacowo­-ogrodowej z XVII w. Następnie przeniesiemy do chrześcijańskiej dzielnicy, gdzie spędzimy czas w ormiańskiej katedrze Wank z XVII wieku oraz okolicznych kościołach. Do dzisiaj ormiańska część miasta znacznie różni się od pozostałych dzielnic pod względem architektury, a także sposobu ubierania się i mentalności jej mieszkańców. Następnie wrócimy nad rzekę, spacerując słynnymi isfahańskimi mostami Si-o-se-pol i Khaju. DZIEŃ 7 Rano zatrzymamy się na rogatkach Isfahanu, by zwiedzić Atashgah, wzgórze z pozostałościami zoroastryjskiej świątyni ognia. Następnie czeka nas przejazd do Nain. Nain stanowi geograficzny środek Iranu. Zwiedzimy tam charakterystyczny meczet piątkowy oraz ruiny starożytnej twierdzy zbudowanej z żółtej suszonej na słońcu cegły. Wieczór i noc spędzimy w niezwykłym pensjonacie na pustyni w wiosce Garmeh, która została ocalona od zniknięcia w piaskach pustyni staraniami tylko jednego człowieka. DZIEŃ 8 Kto będzie miał ochotę, może wstać wcześnie rano, aby podziwiać wschód słońca nad pustynią. Pierwszą połowę dnia spędzimy w Garmeh, relaksując się po pierwszym tygodniu wyczerpującej podróży. Następnie przejedziemy do Jazdu, jednego z najciekawszych starych miast Iranu, gdzie od wieków mieszka najwięcej wyznawców Zaratustry, a ochłodę latem dają wymyślne wieże wiatrowe. DZIEŃ 9 Zwiedzanie Jazdu. Zaczniemy od Świątyni Ognia, w której znajduje się wiecznie płonący ogień, podtrzymywany bez przerwy od ponad 1500 lat oraz pięknie zdobiony meczet z XIV w. Podczas spaceru po Starym Mieście będzie można zagubić się w plątaninie wąskich uliczek. Zobaczymy też meczet piątkowy z charakterystycznymi 48 metrowymi minaretami i meczet z zieloną kopułą, pięknym zdobnictwem - Amir Chakhmagh. Zobaczymy Zendan­e Eskandar (Więzienie Aleksandra, obecnie Muzeum Etnograficzne), mauzoleum Sheikh Roknaddin (meczet z piękną kopułą), Wieża Czterech Wiatrów, grobowiec Dwunastu Imamóws (gdzie pochowano dwunastu imamów od XI w Wieczorem dotrzemy do Wież Milczenia, zoroastryjskich wzgórz, skąd pięknie obserwować można będzie zachód słońca. DZIEŃ 10 Dzień poświęcimy na zwiedzanie okolic Jazdu. Pojedziemy do opuszczonej wioski. Zwiedzimy słynny Czak CzaK, położoną na środku pustyni świątynie zoroastryjską oraz starożytny Mejbod, pełen ciekawych architektonicznych konstrukcji. Jest tam między innymi podziemny rezerwuar wody, w upalne lata służący za lodówkę. Następnie przejedziemy przez góry Szir Kuh, a następnie obszary pustynne, aby dotrzeć do Abarkuh. DZIEŃ 11 W Abarkuh, dzień rozpoczniemy od zobaczenia najstarszego drzewa Iranu. To liczący sobie ponad cztery tysiące lat cyprys. Następnie przystanek w Pasargadae, pierwszej stolicy Achemenidów, leżącej dziś w ruinie Zobaczymy tam zachowany grobowiec Cyrusa II Wielkiego, twórcy potęgi perskiej w starożytności. Wizyta w Persepolis, do którego Europejczycy dotarli już w XVII w. W dawnej stolicy ceremonialnej największego imperium świata starożytnego, zwiedzanie Bramy Wszystkich Narodów, Sali 100 Kolumn, Apadany, pałaców Dariusza i Kserksesa. Oglądanie reliefów skalnych w Naksz­e Radżab oraz przejazd do perskiej Doliny Królów -­ Naksz­e Rustam, gdzie znajdują się groby skalne wielkich władców starożytnej Persji, a także wspaniałe reliefy z okresu Sasanidów. DZIEŃ 12 Całodniowe zwiedzanie Szirazu. Zobaczymy Naranjestan, czyli ogrodu pomarańczowego, którego największą atrakcją jest dawna rezydencja królewska. Na szczególną uwagę w Szirazie zasługuje również meczet Nasira ol­ Molka powstały w XIX w. Olśniewa on wspaniałą architekturą i detalami zdobienia. Mauzoleum Hafeza – najsłynniejszego irańskiego poety. Znajduje się ono w ogrodzie, gdzie bardzo często można spotkać osoby zaczytane w poezji Hafeza. DZIEŃ 13 Rano kontynuujemy zwiedzanie Szirazu, już spokojniej. Będziemy mieli czas nacieszyć się kolejnymi ogrodami tego miasta, a także zrobić zakupy na pięknym bazarze Vakil istniejącym od XVIII w. Po południu lotem krajowym udamy się z powrotem do Teheranu. DZIEŃ 14-15 Powrót do Teheranu. Rano wizyta na chrześcijańskim cmentarzu, gdzie pochowani zostali żołnierze Armii Gen. Andersa, gościnnie przyjęci przez Irańczyków w czasie II wojny światowej. Odwiedziny w Skarbcu Klejnotów Narodowych, gdzie można podziwiać największy różowy diament świata Darya­ye Nur, a także klejnoty koronne dynastii Pahlawi. Możemy odwiedzić Muzeum Narodowe z bogatymi zbiorami od starożytności po współczesność, aby uzupełnić naszą wiedzę. Wolny czas na spokojne spacery po Teheranie, lub wycieczka na przedmieścia do klimatycznej dosłownie wciśniętej w górski wąwóz dzielnicy Darband, z licznymi kafejkami i restauracjami. Ostatniego dnia późnym wieczorem wyjazd na lotnisko. DZIEŃ 16 W nocy wylot z Teheranu. Powrót do Warszawy. Iran może nie wydawać się twoim typowym celem podróży turystycznych iz pewnością prawdą jest, że teokratyczne junty, zapał do wszystkiego, co nuklearne, i opowieści o autokratycznych szachach z minionych dziesięcioleci nie dają najbardziej kuszących koktajli podróżniczych. Ale Iran nie jest jak większość krajów Bliskiego Wschodu. Tysiące powstających i upadających cywilizacji - Persowie, Partowie, Safawidzi - wszyscy poszli przed współczesnym narodem, a ich chwała i bogactwo zrobiły coś, by zaszczepić dzisiejszemu krajowi dumę i stabilność, która jest zazdrością wielu sąsiadów (nawet jeśli nie przyznają się do tego). Dziś oznacza to, że Iran rzuca się w przyszłość, wciąż trzymając się mocno swojej olśniewającej przeszłości - to ciekawa dychotomia, która naprawdę informuje całe miejsce. Możesz przemieszczać się między kawiarniami boho i awangardowymi galeriami sztuki w Teheranie lub szukać majestatycznych madras w miastach takich jak Esfahan i Yazd. Możesz wyrzeźbić stoki w Dizin lub prześledzić ślady Kserksesa i Dariusa w Persepolis. Pozwala zbadać najlepsze miejsca do odwiedzenia w Iranie:1. Isfahan Źródło: flickrNaqsh-e Jahan Square, Esfahan Pozłacany bogactwem kolejnych królów, sułtanów i muzułmańskich kalifów, niż można potrząsnąć kobaltowo-niebieskim garnkiem z górskiej wioski Zagros, wspaniałe miasto Isfahan jest bez wątpienia jednym z najpiękniejszych w całym Iranie. Jego serce jest zdominowane przez kolosalny plac Naqsh-e Jahan; wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, otoczone meczetami z ceramicznymi frontami i wspaniałymi pałacami Safawidów. Gdzie indziej i bełkotliwe fontanny ustępują miejsca porośniętym drzewami alejkom, legendarne madrasy pojawiają się na ulicach, a arabeskowe suki pękają z wielobarwnych stosów przypraw i dywanów z frędzlami ze wschodu. W skrócie: Esfahan to Iran, który naprawdę musisz może nie wydawać się twoim typowym celem podróży turystycznych iz pewnością jest prawdą, że teokratyczne junty, zapał do wszystkiego, co nuklearne, i opowieści o autokratycznych szachach z dziesięcioleci minęły, nie stanowią najbardziej kuszącego koktajlu podróżniczego. Ale Iran nie lubi większości krajów Bliskiego Wschodu. Tysiące powstających i upadających cywilizacji - Persowie, Partowie, Safawidzi - wszyscy poszli przed współczesnym narodem, a ich chwała i bogactwo zrobiły coś, by zaszczepić dzisiejszemu krajowi dumę i stabilność, która jest zazdrością wielu sąsiadów (nawet jeśli nie przyznają się do tego). Dzisiaj oznacza to, że Iran rzuca się w przyszłość, wciąż przywiązując się do swojej olśniewającej przeszłości - to ciekawa dychotomia, która naprawdę informuje całe miejsce. Możesz przemieszczać się między kawiarniami boho i awangardowymi galeriami sztuki w Teheranie lub szukać majestatycznych madras w miastach takich jak Esfahan i Yazd. Możesz wyrzeźbić stoki w Dizin lub prześledzić ślady Kserksesa i Dariusa w Persepolis. Pozwala zbadać najlepsze miejsca do odwiedzenia w Iranie:1. Isfahan Źródło: flickrNaqsh-e Jahan Square, Esfahan Pozłacany bogactwem kolejnych królów, sułtanów i muzułmańskich kalifów, niż można potrząsnąć kobaltowo-niebieskim garnkiem z górskiej wioski Zagros, wspaniałe miasto Isfahan jest bez wątpienia jednym z najpiękniejszych w całym Iranie. Jego serce jest zdominowane przez kolosalny plac Naqsh-e Jahan; wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, otoczone meczetami z ceramicznymi frontami i wspaniałymi pałacami Safawidów. Gdzie indziej i bełkotliwe fontanny ustępują miejsca porośniętym drzewami alejkom, legendarne madrasy pojawiają się na ulicach, a arabeskowe suki pękają z wielobarwnych stosów przypraw i dywanów z frędzlami ze wschodu. W skrócie: Esfahan to Iran, który naprawdę musisz Shiraz Źródło: flickrNasir al-Mulk Mosque, Shiraz Sziraz jest znanym i lubianym przez wielu romantycznych poetów i podróżników i czczonym jako miejsce narodzin wielkich perskich twórców słów Hafeza i Sa'di.. Odwiedzający będą mogli zobaczyć wielkie grobowce tych pisarzy położonych między porośniętymi palmami, kwitnącymi ogrodami Afif abad i Eram, a także skomplikowane arabeskowe wnętrza meczetu Nasir al-Mulk i tysiącletni Qor „Brama. Zaskakujące jest to, że miasto nadaje nazwę popularnemu szczepowi wina, i pomimo kaskadowych winnic w prowincji Fars, które już dawno wyschły, sądzono, że niektóre z najwcześniejszych białych napiwków były produkowane tutaj prawie siedem tysięcy lat temu!3. Teheran Źródło: flickrAzadi Tower, Teheran Jedno jest pewne: Teheran na pewno nie wygląda jak Shiraz czy Esfahan. Oprócz surowej ściany pokrytych śniegiem Gór Alborz, które wznoszą się jak falanga na północnym krańcu miasta, miejsce to jest w dużej mierze zdominowane przez betonowe i pełne smogów korki uliczne.. Jednakże, lubisz to lub nienawidzę, ta rozległa metropolia jest epicentrum polityki i gospodarki kraju, a to na pewno się liczy, prawda? Cóż, naprawdę dużo. Wielkie zabytki, takie jak Wieża Azadi, zostały tu wzniesione, a błyszczące cuda Skarbu Narodowych Klejnotów i zmumifikowanych książąt Narodowego Muzeum Iranu to tylko niektóre z niesamowitych relikwii, które można zobaczyć. Dodaj do tego połączenie stylowych herbaciarni i kawiarni, szalonych bazarów i młodzieńczej energii studenckiej, a Teheran naprawdę nie jest taki zły!4. Dizin Źródło: flickrDizin Umieszczona na wysokości prawie 3000 metrów w śnieżnych górach Gór Alborz, gdzie europejskie Kaukaz rozbijają się o azjatyckie pasma, mała stacja kolejki Dizin ugruntowała swoją pozycję jako jedno z najlepszych miejsc sportów zimowych w Iranie. Z dobrymi przygotowanymi trasami, od umiarkowanych trudności do trudnych tras, a także z kolejkami linowymi i wyciągami krzesełkowymi, które po raz pierwszy zostały zainstalowane w latach 60. XX wieku, ten gwałtowny kurort jest jednym z najlepszych miejsc, w których można jeździć na nartach i salopetach.. Są też hotele w stylu alpejskim i niesamowite widoki na stożek masywnej góry Damavand w Yazd Źródło: flickrAmir Chakhmakh, Yazd Adobe Warren starego miasta Yazd jest jak coś z Arabian Nights. Tu i tam wieżyczki pozłacane w skomplikowanych geometrycznych wzorach nad kopułami meczetu; zapachy kadzidła i miętowej herbaty skręcają się z kawiarni. Tymczasem środek miasta jest zdominowany przez tajemnicze zaratusztryjskie świątynie ognia i kolczaste minarety szyickiej husarii, czyli kompleks Amir Chakhmakh. A potem są suki, gdzie diabły kurzu kręcą się między emporium bawełny i jedwabiu, a fajki sziszowe puchną w tle. Tak, to dokładnie takie miejsce, którego spodziewałbyś się po śladach jednego Marco Polo!6. Persepolis Źródło: flickrPersepolis Wielcy królowie o imieniu Cyrus, Darius i Kserkses kiedyś postawili stopę między spalonymi słońcem uliczkami Persepolis, gdyż to tutaj, pośród jałowych winnic Shiraz i paplaniny rzeki Pulvar, potężne imperium perskie uczynił swój dom od V wieku do III wieku pne. Dziś pozostały tylko ślady tej niegdyś potęgi na wschodzie, z gromadą wyłaniających się marmurowych kolumn i kilkoma stelami, które pozostały do ​​oznaczenia wielkiego kompleksu wśród wschodzących wzgórz Rahmet Mountain. Podróżni mogą zanurzyć się w historii, a nawet zobaczyć grobowiec szanowanego króla Dariusza Tabriz Źródło: flickrBłękitny Meczet Z historią ponad 4500 lat, istnieją dowody na to, że Tabriz jest jednym z najstarszych nieprzerwanie zamieszkałych miast na świecie. Ta głęboka przeszłość objawia się teraz w warstwach architektonicznego majestatu, z którego znane jest to miejsce, w takich miejscach jak kolosalny Błękitny Meczet z 1465 r., Który wypatroszono mieniącą się ceramiką o głębokim niebieskim kobalcie. Kolejną prawdziwą rzeczą, którą należy zobaczyć, jest rozległy Bazar Tabriz, znany jako jeden z wielkich placówek handlowych starego Jedwabnego Szlaku. Dziś sklepione stropy i wnęki tego starożytnego centrum handlowego wciąż pękają z połyskującej złotej biżuterii i krwistoczerwonych dywanów, słodko pachnących tureckich wypieków i smaków przypraw ze Meszhed Źródło: flickrAli al-Ridha Maszhad jest uświęcony dla wielu Irańczyków. Mieści się tam czczony grobowiec ósmego imama szyickiego islamu: Ali al-Ridha (lub Imam Reza). Jest to bardzo święte miejsce i jest odpowiednio oznaczone kolosalną świątynią Imam Reza, która rozciąga się na prawie 600 000 metrów kwadratowych w środku miasta; połyskująca masa odzianych w złoto minaretów, które sięgają ponad 30 metrów w nartach i wspaniałe kopuły pokryte szlachetnym metalem (jest to z pewnością jedna z najbardziej zapierających dech w piersiach architektury w kraju). Z dala od tego must-see i Mashhad ma także czyste ulice i ciekawą sztukę rzeźbiarską, nie wspominając o niektórych curry z szafranem, które z pewnością nadają kubkom smaku mrowienie!9. Raszt Źródło: flickrRasht Dla Irańczyków Rasht reprezentuje bramę do Shomal - regionu zielonych wzgórz i wysokich opadów, który jest naprawdę niepodobny do nigdzie indziej w kraju. Wyjątkowe warunki klimatyczne wysokich grzbietów otaczających miasto są możliwe dzięki jego godnej pozazdroszczenia lokalizacji na skraju Morza Kaspijskiego, co zdarza się również, że było to szereg innych ciekawych atrakcji. Mówimy o relikwiach w stylu ZSRR dotyczących sympatyków ZSRR Mirzy Kouchaka i liściastych fasadach w stylu europejskim Shahrdari w centrum. Jednak to wycieczki do przepięknego Golestańskiego Parku Narodowego, gdzie mgliste lasy mieszczą perskie lamparty, które zwykle pojawiają się na atutach!10. Kerman Źródło: flickrKerman Stara placówka handlowa Kerman, otoczona przez rozległe pustynie południowego Iranu, nadal trzyma się tętniącego życiem charakteru handlowego, jaki posiadał od czasów, gdy główne szlaki handlowe między Arabią a Indiami przeszły tędy. Sprawdź rozległy bazar w sercu miasta, gdzie pięć przypraw miesza się z chili i kolendrą w proszku między sklepionymi emporium. Są też ziemiste tureckie łaźnie, w których można się kąpać, i warren z ceglanymi uliczkami do wędrówki. A kiedy miasto się skończy i odkurzy, pamiętaj, aby założyć buty i odważyć się na ochrowe wzgórza w prowincji Kerman..11. Kashan Źródło: flickrAmeri House Kashan wyrasta z pustyń północnego Iranu w połowie drogi między Esfahan a stolicą w Teheranie. Jest to miasto oazowe, pełne kwitnących kieszeni palm daktylowych i zielonych ogrodów, które są karmione szumiącymi strumieniami irygacyjnymi. Budynki są jednak wyraźnie adobe i brown, z wyjątkiem - oczywiście - eleganckich rezydencji Tabatabaie Residence, Ameri House i kopuł Aqabozorg. Są to pozostałości królewskiej rodziny Qajari, którzy przybyli tu i wznieśli wspaniałe budynki mieszkalne w XVIII i XIX wieku. Jest też tętniący życiem bazar i piękne widoki na góry na Kish Źródło: flickrKish Zaledwie 19 kilometrów na południe od wybrzeża Iranu, w lśniących wodach Zatoki Perskiej, ponad milion ludzi odkrywa wyspę Kish każdego roku. Przyjeżdżają, aby tarzać się w miejscu, które pod wieloma względami nie przypomina swojego kraju ojczystego; miejsce, w którym wielkie kasyna zbiegają się w porośniętych palmami ogrodach bogatych hoteli kurortowych. Istnieją jednak dwie inne atrakcje, które zapewniają stały strumień turystów na Kish: sklepy i plaże. Pierwszy z nich obejmuje centra wolnocłowe, które otaczają główne miasto, a ten drugi ma postać musujących białych piasków, raf koralowych i niesamowitego nurkowania z akwalungiem..13. Hamadan Źródło: flickrGrób Awicenny Wykuwane przez Medów i Asyryjczyków, Persów i Partów, to niegdyś wielkie miasto może nie być legendarną metropolią, jaką było w starożytności, ale wciąż jest przesiąknięte całą kulturą, jakiej można oczekiwać od miejsca z tysiącami lat historii. Jest to chyba najbardziej znany dom grobu Awicenny, który kronikuje i czci życie prawdopodobnie najbardziej totemicznego myśliciela naukowego w świecie islamskim. Są też inne niesamowite widoki, takie jak Jaskinia Ali Sadr, która jest największym jeziorem jaskiniowym na planecie, oraz napisy Ganjnameh, wykonane przez starożytnych królów perskich Dariusza i Qom Źródło: flickrQom Kom uważana jest za jedno z najświętszych miast Iranu. Jest wypełniona strzelistymi iglicami minaretowymi i turkusowymi kopułami totemicznych meczetów (nie przegap przystojnego meczetu Ahlulbayt). Jest to jedno z centrów kulturalnych i religijnych w kraju, ma też uznanych madras i przyciąga ogromne rzesze pielgrzymów przez cały rok. Większość zastanawia się nad filigranami i szanuje ich w Sanktuarium Fatimskim w Al-Massumeh, które jest miejscem spoczynku siostry ósmego Imama Szyickiego Ramsar Źródło: flickrRamsar Ramsar jest starannie ułożony pomiędzy surowymi wzniesieniami gór Alborz i chlupiącymi wodami Morza Kaspijskiego. To prawdziwie godna pozazdroszczenia lokalizacja; taki, który nasyca to miasto neoklasycznymi frontami hoteli i wysadzanymi palmami alejami z mnóstwem dobrych plaż i kilkoma poważnie oszałamiającymi panoramami wzgórz, które wznoszą się na północ od Kaukazu w Azerbejdżanie. Miejsce to od dawna jest jednym z najlepszych nadmorskich rekolekcji dla irańskich luminarzy i nadal przyciąga gorącymi źródłami i słynnymi wodami leczniczymi. Polskie wyprawy w góry Iranu i Afganistanu Owiany tajemnicą i magią Hindukusz prawie w całości znajduje się w Afganistanie, jednak jego najwyższy szczyt –Tirich Mir osiągający wysokość 7706 położony jest już na terenie Pakistanu, natomiast najwyższym szczytem Afganistanu jest Noszaq mający 7495 Cały ten łańcuch górski zaliczany jest do najwyższych gór świata. Również jego wielkość jest imponująca, bowiem ciągnie się on równoleżnikowo przez ponad 1000 geograficznego punktu widzenia Hindukusz na zachodzie graniczy z górami Safed Koh, natomiast od wchodu z wyżyną Pamiru, górami Karakorum oraz z Himalajami. Pasmo to dzieli się na trzy części – na Hindukusz Zachodni, Średni i Wschodni. Cały Hindukusz powstał podczas fałdowania alpejskiego, jednak ruchy górotwórcze oczywiście ciągle trwają i góry są ciągle wypiętrzane. Ciekawa jest etymologia nazwy tego pasma. Mianowicie nazwa „Hindukusz” pochodząca z języka paszto oznacza „Zabójca Hindusów” i odnosi się do losu niewolników Induskich, którzy umierali z wyczerpania i zimna pędzeni przez te góry. Pod tą nazwą kryje się także inna rzecz -mianowicie jedna z odmian konopi indyjskich. Historyczne polskie wejścia w góry HindukuszuPierwsza polska powojenna wyprawa w ten rejon miała miejsce w 1960 roku za sprawą Bolesała Chwaścińskiego, który spędził w Afganistanie trochę czasu jako inżynier geodeta w latach międzywojennych budując drogę łączącą Kabul z Pakistanem. Owa działalność zawodowa zaowocowała wyprawą w te rejony w 1960 roku, zorganizowaną przez samego Chwaścińskiego. Prócz rekonesansu topograficznego terenu, który przeprowadził on podczas prac nad drogą, ów geodeta sporządził również słowniczek fonetyczny języka daari, który używany był potem wielokrotnie przez polskie wyprawy do Afganistanu. Jednak mimo rozeznania Chwaścińskiego na tym terenie, podczas pierwszej powojennej wyprawy w Hindukusz używano angielskich map, które obejmowały tylko Pakistan. Dużo było na niej białych plam, wiele informacji nie było spisanych na papierze, a jedynie przekazanych ustnie przez inną, norweską wyprawę. Jednak mimo tak niewielkiej garści informacji dotyczących terenów Hindukuszu i przede wszystkim jego afgańskiej części, postanowiono skorzystać z możliwości i czołówka polskich alpinistów zdecydowała się na długa podróż w celu zdobycia najwyższego szczytu Afganistanu. Droga wiodła przez Moskwę, Taszkient i inne miasta, natomiast odbywała się samochodami ciężarowymi oraz promem. Nie była to łatwa droga ze względu na stan techniczny starych mostów, po których nie można było samochodem przewieźć aż tak ciężkiego ładunku i dlatego wiele razy trzeba było przenosić go na plecach. Po dotarciu do doliny, z której Polacy zamierzali zaatakować górę, okazało się, że na miejscu stacjonuje już obóz japońskich naukowców. Wśród nich znajdowali się również alpiniści, którzy dzięki wcześniejszej aklimatyzacji zdobyli szczyt przed polską grupą. Kilkanaście dni później, dokładnie 27 sierpnia 1960 roku, również siedmiu alpinistów z polskiej ekipy znalazło się na szczycie Noszaq. To jednak nie wszystko, ponieważ wyjazd do Afganistanu zaowocował również wejściami Polaków na okoliczne szczyty, które dotychczas nienazwane i nieopisane na mapach świata dostały swoje nazwy nadane przez Polaków podczas tych wejść. Nowe nazwy, nadane przez polską ekipę zostały włączone do międzynarodowej nomenklatury dotyczącej nazewnictwa tego regionu i funkcjonują na mapach Afganistanu. Wtedy także poprawione zostały niektóre niedokładne mapy tego terenu. Pięć lat później, została zorganizowana druga polska wyprawa w góry Hindukuszu, tym razem była to ekipa krakowska kierowana przez Romana Śledziewskiego. Sama droga między Krakowem a Kabulem zajęła uczestnikom i samochodowi ze sprzętem 27 dni. Wiodła ona przez Bałkany, Turcję i Iran aż do Afganistanu. Było to czwarte z kolei wejście na Noszaq. Podczas wyprawy uczestnikom towarzyszyły drobne niedogodności. Jedne związane z buntem tragarzy, inne związane z problemami aklimatyzacyjnymi niektórych uczestników, którzy byli po raz pierwszy w tak wysokich górach. Szczyt został zdobyty 30 sierpnia 1966 i stopniowo przez kolejne ekipy z tej grupy był zdobywany przez kolejne kilka dni. Również podczas tej wyprawy pojawiły się problemy zdrowotne dwójki alpinistów. Wskutek wypadku, tj. zejścia lawiny porwany został jeszcze jeden z uczestników wyprawy, o którym źródła nie podają czy mógł przeżyć ten wypadek biorąc pod uwagę, że wraz z lawiną leciał tysiąc metrów w dół lądując na grzbiecie lodowca. Pozostała dwójka, którym udało się przeżyć, z poważnymi ranami (jeden z nich, Bourgeois, wskutek uderzenia lawiny przebił nogę czekanem) dotarła do bazy. Samotność, oślepiające słońce w dzień, mróz w nocy – wędrówka przez góry Zagros nie należy do typowych pomysłów na wakacje. ZOBACZ GALERIĘ >>> Temperatura przekracza 35 stopni. W takim upale nie da się wędrować szybko. Odmierzam więc spokojnie kroki, kilometry i godziny, jakie pozostały mi do późnego popołudnia. Wtedy żar osłabnie, a ja będę mógł przyspieszyć. Wokół pomarańczowe i brązowe wzgórza pokryte suchymi trawami, ciągnące się po horyzont. Kompas i stara radziecka mapa muszą mi wystarczyć do wyznaczania drogi przez te pustkowia. Cztery lata wcześniej przyjechałem po raz pierwszy do Iranu. Wędrowałem ulicami starych perskich miast, namacalnie czując 3 tys. lat historii. Pod dachami miejscowych ludzi spędziłem wiele dni i nocy. Poznałem trudną współczesność tego kraju. Kiedy wyjeżdżałem po pięciu tygodniach, byłem nim zafascynowany. Chciałem wrócić i dotrzeć do miejsc, których podczas pierwszej krótkiej wizyty nie udało mi się odwiedzić. Gdy już w Polsce patrzyłem na mapę Iranu, mój wzrok stale zatrzymywał się na potężnym łańcuchu górskim ciągnącym się przez całą zachodnią część kraju. Góry Zagros – mało poznane i opisane, ziemia na poły nieodkryta, pustynna, poprzedzielana wysokimi pasmami. Pomysł, by przejść je w całości, nie dał mi spokoju. Spakowałem minimalny zestaw sprzętu i poleciałem do Teheranu. Ruszyłem samotnie zmierzyć się z górami i z samym sobą – pokonać pieszo ponad 2 tys. km. Początek drogi Zaczynam od miasta Tebriz i północno-zachodnich prowincji zamieszkałych przez irańskich Azerów i Kurdów. Choć to dopiero początek mojej wędrówki, trudno o miejsce bardziej oddalone od cywilizacji niż wzgórza nad brzegami wysychającego jeziora Urmia i wzdłuż granicy z Irakiem. A jednak szybko zdaję sobie sprawę, że otaczają mnie jedne z najpiękniejszych gór, jakie widziałem. Zachodzące słońce wydobywa z nich dziesiątki kolorów. Narzucam sobie plan na każdy dzień: 14 godz. marszu i przejście w tym czasie 35 km. Mój podstawowy zapas wody to cztery litry na dzień. Poza tym niosę 10-litrowy bukłak, na wypadek gdybym nie znalazł strumienia lub źródła przez dwa lub trzy dni. Na szczęście niemal nigdy nie jest mi potrzebny. Co pewien czas otwiera się przede mną dolina, w której zielenią się drzewa i pola ogrodzone kamiennymi murkami. W takich miejscach mogę zmyć z siebie kurz i nabrać wody. A także spotkać ludzi. To właśnie mieszkańcy tych gór sprawiają, że wędrówka staje się pasjonująca. Byłem zmuszony wziąć jak najlżejszy bagaż. Nie mam namiotu, za schronienie służy mi płachta rozbijana na kijkach trekingowych. Jej zaletą jest piórkowa waga, wadą – żółty kolor. Przyciąga owady i wzrok postronnych osób. Ma to czasem swoje dobre strony. Któregoś wieczoru, zmęczony upałem, rozbijam się na skraju sadu w dolinie niedaleko Miandoabu. Mimo ciemności wypatrzył mnie właściciel szykujący z bratem transport owoców na następny dzień. Zaprosił mnie do ognia, dał koc. Razem zjedliśmy kolację. W Iranie obcy szybko staje się gościem, a przybycie gościa jest zawsze świętem. Innym razem dostrzegłem rodzinę zbierającą winogrona. Prawo zabrania produkowania z nich alkoholu, owoce suszy się więc na rodzynki. Przełamując nieśmiałość i nieznajomość języka, zapytałem, czy mogę zrobić zdjęcie. Oczywiście! Skoro jednak wszedłem na podwórze, nie zdołałem opuścić go tak po prostu. Jedna fotografia zamieniła się w kilkugodzinne spotkanie. Irańczycy namawiali mnie, bym został na noc, nie chciałem jednak nadużywać ich uprzejmości. Wymknąłem się o zachodzie słońca. Jeszcze kilka godzin wędrowałem w świetle księżyca, zanim pokonało mnie zmęczenie. Kiedy jeszcze w Polsce oglądałem góry Zagros na zdjęciach satelitarnych, wydawały mi się bezludne. Nastawiłem się na samotność. Dopiero po wejściu w nie zobaczyłem wsie, pastwiska, drogi i ludzi – żyjących od wieków w tym surowym środowisku. Z czasem zacząłem wręcz wybierać bezdroża, byle tylko przez cały dzień być samemu. Przejście Zagrosu miało mnie nauczyć jednego: podróż nie zawsze daje nam to, czego szukaliśmy. Zawsze jednak daje coś w zamian. Zima niespodziewana Zima dopada mnie wcześniej, niż się spodziewałem. W połowie listopada, po sześciu tygodniach marszu, trafiam w masyw Dena, najwyższe partie gór Zagros. Szczyty przekraczają tam 4 tys. m, a mój szlak nieraz prowadzi przez przełęcze na wysokości ponad 3 tys. m. Jeszcze siedząc w domu nauczyciela niedaleko Chorramabadu, z niepokojem słuchałem wiadomości o śnieżycach, które zaatakowały Tebriz i Miandoab – miasta, w których jeszcze niedawno byłem. U mnie pogoda jak na razie jest bez zarzutu. Za dnia idę w słońcu głębokimi dolinami, noce są jednak lodowato zimne. Raz pod swój dach przyjmują mnie pasterze. Na zewnątrz ściska mróz, a my skupiamy się wokół piecyka na naftę i rozmawiamy do późnej nocy. Jeden z pasterzy sięga po stojące w ukryciu pudełko i wyciąga kawałek drutu z czymś smolistym na końcu. Rozżarzonym metalem dotyka do czarnej substancji i pomieszczenie wypełnia się słodkawym ziołowym zapachem. Zaciągamy się po kolei. – Terjak – mówi mężczyzna, a potem kładzie palce na ustach i uśmiecha się. Kiwam głową. Opium, masowo sprowadzane z gór Afganistanu, znajduje w sąsiednim Iranie miliony nabywców. Dla starszych środek przeciwbólowy i uspokajający, dla młodszych forma rozrywki i sposób na zapomnienie o rzeczywistości. O świcie wychodzę na drogę, chcąc dojść przed zmrokiem do końca doliny i wsi Kelouse, którą otaczają najwyższe wierzchołki Zagrosu. Setki metrów zejść i podejść kończą się potężnym grzbietem, w którym widnieje zasypana śniegiem przełęcz. To jedyna droga. Czy dam radę przebić się na drugą stronę? Niskie buty grzęzną w śniegu, ślizgają się na kamieniach. Wreszcie, w półmroku, znajduję drogę w dół, a później ludzi i schronienie. Im dalej idę, tym częściej jestem dłużnikiem tych wszystkich, którzy przyjęli mnie pod swój dach. Ta podróż nigdy by się bez nich nie udała. Farzada spotykam na drodze, 50 km na wschód od Szirazu, stolicy prowincji Fars. Mówi świetnie po angielsku. Zatrzymuję się w jego domu. Słucham opowieści o rodzinie i ostatnich 35 latach, które zmieniły Iran nie do poznania. – Przed laty do tego domu przyjeżdżały tłumy gości z Europy. Po rewolucji islamskiej to się skończyło. Jesteśmy odcięci od świata, a nasi rządzący dbają tylko o napychanie własnych kieszeni – mówi z goryczą. – Szacha obalono, ale wolności nie odzyskaliśmy. Farzad pesymistycznie patrzy w przyszłość. Nie tylko ze względu na politykę. – Spójrz na tę okolicę – pokazuje piaszczyste wzgórza. – 50 lat temu mieliśmy tu pola, biegały jelenie, a woda płynęła otwartymi kanałami od strony gór. Teraz sprowadzamy ją tylko rurami, aby nie wsiąkła w ziemię. Zwierzęta i pola zniknęły, zniknęła także woda, która utrzymywała je w tym miejscu. Od kilku lat nie padał większy deszcz i cała kraina dotknięta jest suszą. – A gdzie podziała się woda? – pytam. – Zabrało ją intensywne rolnictwo i zmieniający się klimat. Od strony pustyni napływa do studni słona woda. Trudno cokolwiek uprawiać, więc wielu z nas przenosi się do miasta. Z jednej strony susza, z drugiej – konflikt rządu z Zachodem. Trudno być optymistą. Niewiele słów usłyszanych w tej podróży trafiło do mnie tak mocno. Oddają one myśli milionów Irańczyków. Pragnący wolności i kontaktu ze światem pozbawieni są jednego i drugiego. I nie mogą się pogodzić z tym, że choć witają z otwartym sercem każdego, kto przybywa do ich kraju, poza jego granicami postrzegani są jako fanatycy. U celu Po 76 dniach wędrówki wyczerpany docieram do ostatnich szczytów Zagrosu. Minąwszy nadbrzeżne wsie, trafiam do portowego miasta Bandar-e Abbas. Jeszcze tylko godzina marszu i o zachodzie słońca staję nad Oceanem Indyjskim. Dalej nie ma dokąd iść. Wygląda na to, że cel został zrealizowany. Co jednak było celem? Czy tylko wytyczenie szlaku przez góry Iranu? Gdy o tym myślę, widzę, że istotą były spotkania z mieszkańcami wsi zagubionych w Zagrosie, obserwowanie ich życia z dala od miast. A także doświadczenie niezrównanej gościnności, przeczącej wszystkim stereotypom, jakimi obrósł ten kraj. Warto wiedzieć ■ DOJAZD Najtaniej liniami Pegasus Airlines. Cena biletu przez Lwów i Stambuł do Teheranu to 700 zł w jedną stronę. ■ TRANSPORT Najlepiej korzystać z autobusów – są wygodne i tanie (50 zł za 1000 km!). ■ NOCLEGI W tanich hotelach za noc płaci się ok. 400 tys. riali (50 zł). ■ JEDZENIE Kuchnia Iranu jest znana na świecie. Warto spróbować dań z baraniny, ghormeh sabzi, słodyczy i kilku rodzajów chleba. ■ BEZPIECZEŃSTWO Iran jest bezpieczny! Nie ma rozbojów, terroryzmu ani naciągaczy typowych dla turystycznych miejsc. Jest to jednak kraj policyjny. Spodziewajcie się sporadycznych kontroli dokumentów. Unikajcie terenów w pobliżu granicy z Afganistanem i Pakistanem. Alkohol jest zakazany, a kobiety muszą zakrywać włosy i ramiona. Łukasz Supergan

pasmo górskie w iranie